Strony


Warning: Illegal string offset 'singular_portfolio_taxonomy' in /home/pshemko/domains/podkasty.pl/public_html/wp-content/themes/canvas/includes/theme-functions.php on line 819

Archive | Recenzje

Podcast Besquitoo – bez kitu, sam nie wiem

Pod­cast Be­squ­itoo miał swo­ją pre­mie­rę na po­cząt­ku grud­nia 2010 ro­ku i do tej po­ry wy­pro­du­ko­wał już po­nad 25 od­cin­ków. Sa­mi pro­wa­dzą­cy (tak, pro­wa­dzą­cy bo jest ich bez Qu­itoo iluś tam) mó­wią że to pod­cast „hu­mo­ry­stycz­ny, bez­wstyd­ny, po­ru­sza­ją­cy” i chy­ba ma­ją ra­cję bo rze­czy­wi­ście już na po­cząt­ku uśmiech­ną­łem się że bę­dę miał o czym pi­sać. Po chwi­li coś jed­nak we mnie drgnę­ło.

Podcast Besquitoo – bez kitu, sam nie wiem

Mam na­dzie­ję że au­to­rzy pod­ca­stu wy­ba­czą mi iż nie wy­mie­nię tu ich imion bo na­praw­dę tro­chę się po­gu­bi­łem :) Mno­gość osób, te­ma­tów i śmie­chów jest wprost pro­por­cjo­nal­na do dłu­go­ści więk­szo­ści od­cin­ków. Bę­dąc szcze­rym mu­szę po­wie­dzieć że mi­mo iż kil­ku­krot­nie sam po­peł­ni­łem przy­dłu­gie od­cin­ki to w po­łą­cze­niu z czę­sto­tli­wo­ścią Be­squ­itoo po­wsta­ła mie­szan­ka zbyt wy­bu­cho­wa dla mnie. Nie­ste­ty.

Prze­pra­szam ale nie bę­dę Wa­szym fa­nem. Chy­ba, bo ni­gdy nic nie wia­do­mo :) Nie zna­czy to że in­ni nie bę­dą sub­skry­bo­wać te­go pod­ca­stu, któ­ry śmia­ło moż­na uznać za mło­dzie­żo­wy ale z ja­kimś znacz­kiem ostrze­gaw­czym. Tak, my­ślę że to sed­no mo­ich mie­sza­nych uczuć.

Wszak gość w tak za­awan­so­wa­nym wie­ku jak ja nie jest w sta­nie zbyt dłu­go wy­trzy­mać ko­lo­ro­wych opi­sów mar­twych pło­dów ludz­kich i ich ku­li­nar­nych za­sto­so­wań. Okra­sza­nie od­cin­ków du­żą daw­ką wul­ga­ry­zmów rów­nież nie pie­ści mo­ich uszu. Nie je­stem zwo­len­ni­kiem cen­zu­ry ale ja­kaś au­to­cen­zu­ra w mo­im od­czu­ciu by się przy­da­ła twór­com te­go „bez­wstyd­ne­go” przed­się­wzię­cia. Tak, wiem… ale ja też mam głę­bo­ko w du­pie…

Po pro­stu nie mój gust bo mi­mo że za­czą­łem słu­chać z uśmie­chem na ustach to skoń­czy­łem de­li­kat­nie mó­wiąc znie­sma­czo­ny i za­że­no­wa­ny. Ale moż­li­we prze­cież, że mam zu­peł­nie in­ny gust niż więk­szość słu­cha­czy bo prze­cież Be­squ­itoo ostat­nio do­sta­ło typ ty­go­dnia na Pod­ca­sto­fo­nie.

Sor­ry… daj­cie mi znać jak się coś zmie­ni bo sam nie mam od­wa­gi spraw­dzać.

Na­le­ży oczy­wi­ście uznać ja­kość na­gra­nia i wy­gląd stro­ny in­ter­ne­to­wej pod­ca­stu. Są w po­rząd­ku. Ale prze­cież rotten.com też nie za­ska­ku­je od ra­zu. Przy­kro mi że to na­pi­sa­łem ale pro­mu­jąc pol­ski pod­ca­sting na­le­ży za­zna­czyć że nie jed­ną ma twarz i po­tra­fi za­wie­rać tak­że tre­ści dla nie­co mniej wy­bred­ne­go słu­cha­cza niż ja przy­naj­mniej.

Pi­hont

P.S. Za te żar­ty o pło­dach… na­praw­dę… jest mi se­rio nie­do­brze.

Continue Reading · 7

Podcast TravelCast – egipskie opowieści z pasją

Tak, kur­de, Tak! Nie by­łem w Egip­cie. W ogó­le ma­ło gdzie by­łem. A są ta­cy co w świe­cie by­wa­ją. By­wa­ją bo im za to pła­cą spon­so­rzy, pra­co­daw­cy lub ro­dzi­ce. By­wa­ją bo mu­szą, by­wa­ją bo chcą lub po pro­stu by­wa­ją :) Do ja­kiej gru­py za­li­czyć Prze­mka? Czy war­to go po­słu­chać? Co to za pod­cast?

Podcast TravelCast – egipskie opowieści z pasją

Na­pi­szę krót­ko tym ra­zem. Bo du­żo do ga­da­nia nie mam. Pod­ca­sty mie­wa­ją róż­ny start. Cza­sem od ra­zu z gru­bej ru­ry ru­sza­ją w świat a cza­sem nie­śmia­ło wy­ła­żą i pró­bu­ją swych sił jak nie­mow­lę dzio­ba­ka.

No­wy pol­ski pod­cast Tra­vel­Cast to przy­kład przed­się­wzię­cia czy­sto ama­tor­skie­go. Ta­kie­go ja­kie po­win­ny chy­ba być pod­ca­sty. Prze­mek pro­wa­dzą­cy tą au­dy­cję mó­wi do nas tak jak­by sie­dział obok i z en­tu­zja­zmem opo­wia­dał o swo­jej po­dró­ży. A my słu­cha­my .… Po pro­stu słu­cha­my.

Naj­now­szy od­ci­nek to dru­ga część opo­wie­ści o po­dró­ży po Egip­cie. No­si ty­tuł nie­ziem­sko elo­kwent­ny a mia­no­wi­cie Egipt-Par­t2. Nie lu­bię ta­kich ty­tu­łów choć prze­cież są tak na­praw­dę lo­gicz­ne i rze­czo­we. I an­giel­skie. A pod­cast prze­cież pol­ski. No nic, prze­bo­le­ję to bo prze­cież ty­tuł to nie naj­waż­niej­szy ele­ment od­cin­ka.

Mo­że­my po­słu­chać o wie­lu cie­ka­wych miej­scach od­wie­dzo­nych przez Prze­mka z Czę­sto­cho­wy ale nie jest to gwóźdź pro­gra­mu. To co spra­wia że opo­wieść jest cie­ka­wa to opi­sy spo­tka­nych lu­dzi i ich za­cho­wań. Re­we­la­cja ! Opo­wieść snu­ta z wy­raź­nie sły­szal­nym uśmie­chem na twa­rzy i w spo­sób wy­jąt­ko­wo swo­bod­ny do­sko­na­le uru­cha­mia wy­obraź­nię.

Nie bę­dę już da­lej zdra­dzał tre­ści bo każ­dy mi­ło­śnik po­dró­ży na pew­no po­lu­bi ten pod­cast i sam bę­dzie słu­chał ko­lej­nych od­cin­ków. Na­le­ża­ło­by się ich spo­dzie­wać bar­dzo du­żo bo ten świe­ży pod­ca­ster wię­cej zwie­dził miejsc na zie­mi niż nie zwie­dził :) Na to li­czę.

Pod­cast jest na ty­le świe­żut­ki że słu­cha­jąc pierw­sze­go od­cin­ka ma się ocho­tę wy­łą­czyć play­er z po­wo­du ja­ko­ści na­gra­nia. Ko­lej­ny od­ci­nek jest już sły­szal­nie lep­szy a ten naj­śwież­szy jest już na­praw­dę do­brej ja­ko­ści. Mo­że na­wet war­to za­cząć słu­chać od wła­śnie te­go trze­cie­go (part 2) bo je­śli spodo­ba Wam się ten od­ci­nek to po­przed­nich wy­słu­cha­cie bez wzglę­du na ja­kość ;)

W od­cin­ku mię­dzy in­ny­mi:

  • Jak od­ga­niać na­ga­nia­czy?
  • Jak za kil­ka fun­tów roz­po­cząć stu­dia?
  • Jak po­ra­dzić so­bie z dzwo­nią­cą ko­by­łą?
  • Dla­cze­go w świą­ty­ni nie wia­do­mo do ja­kie­go bo­ga się mo­dlić?
  • Cze­móż to do dia­ska wszyst­kie obiekt moż­na zwie­dzać tyl­ko na le­wo?
  • Czy moż­na za­ra­biać na tu­ry­stach we wła­snym ogród­ku i cze­mu ko­ty ma­ją cu­dze gło­wy?
  • To i jesz­cze wię­cej w
          tym
    od­cin­ku wła­śnie :D

Po­wo­dze­nia. Pi­hont.
P.S. Wca­le mi ten wpis nie wy­szedł krót­szy … i trud­no.

Continue Reading · 3

Podcast Papacafe – narzekanie bez tematu?

Podcast Papacafe - narzekanie bez tematu

W pod­ca­ster­skim śro­do­wi­sku, jak­że skłon­nym do de­pre­sji czę­sto-gę­sto spo­wo­do­wa­nej bra­kiem ko­men­ta­rzy pod od­cin­ka­mi raz na ja­kiś czas każ­dy mu­si so­bie po­na­rze­kać. A to na brak we­ny, a to na po­go­dę, na dyk­ta­fon, na wrzo­dy, te­ścio­wą, brak pro­mo­cji w Li­dlu lub na co­kol­wiek - aby tyl­ko się wy­ga­dać. Czy chce­my te­go słu­chać w pod­ca­stach?

W od­cin­ku sześć­dzie­sią­tym już, Pa­pa z pod­ca­stu Pa­pa­ca­fe za­ty­tu­ło­wa­nym „Nie na te­mat” wy­le­wa swo­im cie­płym gło­sem swo­je ża­le wprost do na­szych czuj­nie na­sta­wio­nych uszu. Pi­je przy tym ka­wę, któ­rej ostat­nio bar­dzo po­trze­bu­je ze wzglę­du na na­wał za­jęć na stu­diach i w pra­cy. Jak On mó­wi o ka­wie… no se­rio, mu­szę iść też so­bie za­pa­rzyć :)

{prze­rwa, Pi­hont pa­rzy so­bie kaw­kę}
{wra­ca i pi­sze da­lej}

Chcę po­wie­dzieć coś o na­rze­ka­niu ale naj­pierw mu­szę pod­kre­ślić jed­ną bar­dzo istot­ną rzecz. Otóż w pod­ca­stach ma­my do czy­nie­nia z kil­ko­ma czyn­ni­ka­mi wpły­wa­ją­cy­mi na to że ich słu­cha­my. Do naj­waż­niej­szych na­le­ży te­mat od­cin­ka i głos pro­wa­dzą­ce­go (wli­cza­my w to tembr, wa­dy wy­mo­wy jak mo­ja za luź­na gór­na war­ga, spo­sób wy­po­wia­da­nia się, dyk­cję lub jak u mnie - jej kom­plet­ny brak itp). Je­śli te­mat nie „za­sko­czy” od­ci­nek prze­wi­ja­my lub wy­łą­cza­my lub słu­cha­my do koń­ca i pi­sze­my ko­men­tarz że by­ła li­pa al­bo tak­tow­nie prze­mil­cza­my ten od­ci­nek.

Jak za­sko­czy pi­sze­my emo­cjo­nal­nie ro­ze­dr­ga­ny po­chwal­ny ko­men­tarz, bli­pu­je­my o tym od­cin­ku, mó­wi­my zna­jo­mym i zmie­nia­my pie­lu­chę. Co do gło­su, je­śli jest nie­przy­jem­ny lub coś nam nie pa­su­je to na­le­ży za­sto­so­wać rów­nież po­wyż­szą pro­ce­du­rę. Jak pa­su­je - słu­cha­my bez wzglę­du na te­mat. Jak bar­dzo pa­su­je - zmie­nia­my pie­lu­chę. Pa­pa zde­cy­do­wa­nie przy­czy­nia się do zwięk­sze­nia ob­ro­tów w osie­dlo­wym skle­pi­ku z pam­per­sa­mi na mo­im osie­dlu.

Te­raz o na­rze­ka­niu. Jak masz coś do po­wie­dze­nia - na­gry­waj. Jak udo­wad­nia ten od­ci­nek do­sko­na­łym te­ma­tem mo­że być brak te­ma­tu. Na­rze­ka­nie to treść i je­śli coś ona wno­si, mó­wi nam, pod­po­wia­da, skła­nia do re­flek­sji to ja je­stem jak naj­bar­dziej za. Przy­po­mnij­cie so­bie Kła­po­uche­go z Ku­bu­sia Pu­chat­ka :) Czyż nie ko­cha­li­śmy go wła­śnie za je­go fi­lo­zo­fię po­strze­ga­nia świa­ta?

Oczy­wi­ście pod­cast Pa­pa­Ca­fe to nie tyl­ko re­flek­sje ba­zu­ją­ce na te­ma­tach do na­rze­ka­nia :) To tak­że sze­reg cie­ka­wych spo­strze­żeń, przy­ty­ki pod mo­im ad­re­sem, cie­ka­we in­for­ma­cje i przede wszyst­kim nie­sa­mo­wi­cie cie­pły głos Pa­py. Ze­ro ście­my i uda­wa­nia dla po­pu­lar­no­ści. Jed­no wiel­kie -10 do lan­su za to me­ga +100 do… kur­de, nie wiem… do uwiel­bie­nia? Ge­jow­sko za­brzmia­ło. Wie­cie ge­ne­ral­nie o co mi cho­dzi. Po­słu­chaj­cie so­bie

      te­go
:) I nie na­rze­kać mi tu na na­rze­ka­nie bo to rap­tem 17 mi­nut a chcia­ło­by się wię­cej.
Continue Reading · 2

Podcastowa Armia wychodzi na ulice Krosna!

Dzi­siaj nie­dzie­la a więc ci­sza, spo­kój, re­laks i słu­cha­nie pod­ca­stów. I jak to by­wa w ka­to­lic­kim za­ścian­ku nie oby­wa się cza­sem bez pu­ka­nia do drzwi pod­czas gdy ja w pi­żam­ce jesz­cze śmi­gam z kaw­ką po spo­łecz­no­ściów­kach. Cór­cia mó­wi że ja­cyś lu­dzie sto­ją nam pod drzwia­mi, pod­cho­dzę i grzecz­nie py­tam - Kto do…?  To my, świad­ko­wie Je­ho­wy - pa­da w od­po­wie­dzi. Dzię­ku­ję, z Bo­giem!

Podcastowa Armia wychodzi na ulice Krosna!

W Sta­nach zjed­no­czo­nych jest jesz­cze go­rzej. Tam na uli­cach spo­tkać moż­na wszel­kiej ma­ści agi­ta­to­rów, me­sja­szy i in­nych lu­dzi z mi­sją. Na­wet ar­mia USA agi­tu­je na uli­cach za­chę­ca­jąc dziel­nych ame­ry­kań­skich chłop­ców go­to­wych od­dać swe mło­de ży­cie za zło­ża ro­py po­mył­ko­wo przy­dzie­lo­ne przez Bo­ga ara­bom za­miast ży­dom. Con­ti­nue Re­ading →

Continue Reading · 2

Nienazwane Skwarowe tchnienie grozy

No i sta­ło się. Nie je­stem już je­dy­nym Twit­te­ro­wym spa­me­rem wśród pol­skich pod­ca­ste­rów. Do te­go wą­skie­go acz mam na­dzie­ję mi­łe­go gro­na do­łą­czył wła­śnie Skwarr - au­tor pod­ca­stu Bez Na­zwy.

Cóż się sta­ło? Po dzie­wię­ciu la­tach ży­cia z gej­szą stwier­dził że jest zbyt sta­ry i udał się do we­te­ry­na­rza zro­bić so­bie bi­lans se­nio­ra aby nam o tym te­raz opo­wie­dzieć, bo w pod­ca­stin­gu czas pły­nie nie­ste­ty nie­ubła­ga­nie po­zo­sta­wia­jąc trwa­łe śla­dy w ludz­kiej psy­chi­ce. Con­ti­nue Re­ading →

Continue Reading · 5

Koźlak – afirmacje nędznego kożuszka

Dzi­siaj zno­wu pa­skud­na po­go­da. So­bot­ni po­chmur­ny po­ra­nek za­chę­ca do po­zo­sta­nia w łóż­ku a je­śli już trze­ba wstać to do wy­pi­cia po­ran­nej kaw­ki. Ale to ta­kie ba­nal­ne. Nie lu­bię ru­ty­ny. Po­sta­no­wi­łem za­cząć ten dzień jak praw­dzi­wy męż­czy­zna czy­li od pi­wa. No i ca­ły dzień z Ba­ni.

Koźlak - afirmacje nędznego kożuszka

Z Ba­ni miod­nych ust są­czy się za­wsze sma­ko­wi­ty opis trun­ków ni­sko­al­ko­ho­lo­wych (choć Koź­lak jak usły­szy­my ma­ło nie ma) czy­li róż­nej ma­ści pi­wek. Już po raz 26 Ba­nia opo­wia­da pro­fe­sjo­nal­nie o pi­wie w swo­im pod­ca­ście o jak­że za­ska­ku­ją­cej na­zwie - O pi­wie :)

Tym ra­zem uda­ło mu się far­tow­nie do­stać w Au­chan za nie­ca­łe 5 zy­la bu­tel­kę Koź­la­ka. Po­pę­dził czym prę­dzej do do­mu w wia­do­mym ce­lu. Opróż­nił bu­tel­kę do szklan­ki od ko­nia­ku (?), wró­cił do skle­pu ale nie­ste­ty bu­tel­ka oka­za­ła się bez­zwrot­na. Po­sta­no­wił po­dzie­lić się swo­ją roz­pa­czą ze słu­cha­cza­mi pod­ca­stu w od­cin­ku za­ty­tu­ło­wa­nym „Koź­lak Clas­sic”.

Czy zda­rza Wam się cza­sem nie wy­pić pi­wa szyb­ko lub pod­czas roz­mów z przy­ja­ciół­mi lecz w spo­ko­ju, przy jaz­zie w desz­czo­wy wie­czór przez czas ja­kiś afir­mo­wać pia­nę ob­ser­wu­jąc wi­śnio­we re­flek­sy zło­ci­ste­go lub rdza­we­go trun­ku? I nie ga­dać zbyt­nio o pier­do­łach lecz dać mó­wić tyl­ko jed­nej oso­bie, któ­ra po­tra­fi nas po­pro­wa­dzić przez niu­an­se piw­ne­go świa­ta i po­tra­fi oce­nić każ­de pi­wo? A mo­że war­to?

Ba­nia i je­go nędz­ny ko­żu­szek to już kla­sy­ka ga­tun­ku. Po­zwa­la nam wy­pić pi­wo jesz­cze przed je­go za­ku­pem. Dzie­li się ze słu­cha­cza­mi so­czy­sty­mi opi­sa­mi lecz nie­ste­ty nie sa­mym pi­wem. :/ Ty­po­wy Po­lak.

War­to po­słu­chać pod­ca­stu O pi­wie pó­ki jest, bo Ba­nia w tym od­cin­ku mó­wi nam że ma pe­wien pro­blem z al­ko­ho­lem i mu­si so­bie go w od­po­wied­ni spo­sób daw­ko­wać by nie skoń­czy­ło się to nie­cie­ka­wie.

Mam na­dzie­ję że nie skoń­czy się nie­cie­ka­wie a je­śli już to trud­no się mó­wi,  przy­naj­mniej po­zo­sta­nie po nim cie­ka­wy pod­cast :)

Ni­gdy nie wia­do­mo jak się skoń­czy ko­lej­ny dzień. Ja je­stem ja­sno­wi­dzem więc już wiem. :) Cza­sem war­to za­cząć dzień od pi­wa.

P.S.
Ba­nia pro­po­nu­je Wam w tym od­cin­ku na­gra­nie wła­snej za­jaw­ki więc war­to sko­rzy­stać z pro­po­zy­cji pusz­cze­nia w eter swo­je­go beł­ko­tu :D.

Szcze­gó­ły po­zna­cie po wy­słu­cha­niu

      te­go
od­cin­ka.
Po­zdra­wiam.
Pi­hont.
Continue Reading · 1

Na na na na czyli golas skrzypiący w wannie

No i jak mó­wi­łem, sie­dzę w do­mu, pra­cu­ję i nad­ra­biam pod­ca­sto­we za­le­gło­ści.
Po od­słu­cha­niu de­biu­tanc­kie­go na­gra­nia Ka­si za­bra­łem się za pod­cast, któ­ry znam i lu­bię czy­li Brak sy­gna­łu Prze­mka Szcze­pa­niu­ka za­ty­tu­ło­wa­ny „Pię­tą po wan­nie”. Jak zo­ba­czy­cie po­ni­żej je­go słod­kie stóp­ki na pew­no na­ba­wi­cie się pod­ofi­lii w peł­nej kra­sie.

Tak więc Pshe­mo po kil­ku la­tach od wy­jaz­du Pol­ski po­sta­no­wił po raz pierw­szy wejść do wan­ny i przez pra­wie 28 mi­nut nie mógł się na­dzi­wić jak mu pięk­nie pię­ty skrzy­pią.
Je­śli nie zna­cie pod­ca­stu Brak sy­gna­łu to mu­szę Wam tu­taj wy­ja­śnić że au­tor opo­wia­da w swo­ich au­dy­cjach o bar­dzo róż­nych rze­czach ale czę­sto po­ja­wia­ją­cy się wą­tek ir­landz­ki po­zwa­la nam po­znać nie­co bli­żej ten jak­że dziw­ny kraj ciem­ne­go bro­wa­ru.

Mo­że­my się do­wie­dzieć mię­dzy in­ny­mi jak moż­na wy­ciąć wió­ra z Pol­ski do Ir­lan­dii z jed­ną tyl­ko wa­liz­ką ga­dże­tów aby już po nie­dłu­gim cza­sie wo­zić swo­je rze­czy cię­ża­rów­ką i miesz­kać w apar­ta­men­cie z dwo­ma ła­zien­ka­mi nie li­cząc się z opła­ta­mi za me­traż,
Do­wie­my się tak­że w tym od­cin­ku jak sro­ga mo­że być zi­ma zmu­sza­ją­ca Prze­mka do uciecz­ki z do­mu w trza­ska­ją­cym mi­nus pię­cio­stop­nio­wym mro­zie.

Le­ży so­bie chło­pi­na te­raz w wan­nie i roz­wa­ża, za­da­je py­ta­nia zmu­sza­ją­ce do głęb­szej re­flek­sji i bez­li­to­śnie skrzy­pi pię­ta­mi.
Jest mu nie­zmier­nie przy­kro że me­dia w Pol­sce za­fał­szo­wa­ły je­go wi­ze­ru­nek a pre­zy­dent kie­dyś go ob­ra­ził na­zy­wa­jąc nie­udacz­ni­kiem mi­mo że prze­cież jest go­ściem z ja­jem i in­te­li­gent­niej­szym niż prze­cięt­ny i sta­ty­stycz­ny Ko­wal­ski.

Mi­mo ta­kich roz­te­rek pro­wa­dzą­cy za­cho­wu­je zim­ną krew (bo wo­da mu sty­gnie) i udzie­la słu­cha­czom kil­ku bez­cen­nych rad jak np. kie­dy moż­na zdo­być dar­mo­wy żół­ty ser i jak się uchro­nić przed Po­la­ka­mi któ­rzy ro­bią dziw­ne rze­czy z ir­landz­ki­mi dzieć­mi za­raz po po­wro­cie z Egip­tu. A Egipt to te­mat prze­cież te­raz go­rą­cy. Mi­mo to wo­da mu wy­sty­gła. „Bez re­we­la­cji ” - po­wie­dział i za­nur­ko­wał.
I tu się nie zgo­dzę z Pshem­kiem. Od­ci­nek na­praw­dę cie­ka­wy, sym­pa­tycz­ny i cie­pły. Na­gra­ny na Zoo­mie H2 więc po­przed­ni dyk­ta­fon jest już do ku­pie­nia. Mi­mo lek­ko­ści au­dy­cji mi­ło­śni­cy moc­niej­szy wra­żeń od­naj­dą w tym od­cin­ku tak­że przy­pad­ko­wy sex, agre­sję i al­ko­hol czy­li to co ty­gry­sy lu­bią naj­bar­dziej.

Od­ci­nek znaj­dzie­cie oczy­wi­ście na stro­nie braksygnalu.pl lub mo­że­cie od­słu­chać te­raz

      tu­taj
.
P.S.
Przy­po­mnia­łem so­bie .…. Prze­mek ko­cha ko­men­ta­rze więc wchodź­cie na je­go stro­nę i coś skrob­nij­cie. :)
Continue Reading · 3

Niech wią!