Strony

O interakcji

Podcast Nie Tylko Dla Orłów ukończył 8 lat. W związku z tą rocznicą rozpoczął się jego kolejny sezon. Gratulujemy Filipowi wytrwałości, a ze swojej strony chciałbym przytoczyć parę statystyk. Dane, których do nich użyłem, pochodzą z mojej głowy, a analizę przeprowadzam na bieżąco. Oto, co następuje:
1. Ile NTDO liczy sobie odcinków?
– Cholernie dużo.
2. Ile osób przewinęło się przez ten podcast?
– Cholernie dużo.
3. Jaki wkład ten projekt miał i wciąż ma na światek podcastów?
– Osobiście twierdzę, że cholernie wielki.
I tak w zasadzie mógłbym ciągnąć przez następne 10 minut, ale nie ma sensu chwalić Dawidzińskiego, bo i tak jest już narcystyczny. A poza tym ten wpis chciałem poświęcić czemuś innemu. Mianowicie w drugim odcinku obecnego sezonu NTDO zostało opublikowane słuchowisko. Słuchowisko wyjątkowe, bo nagrane jako niespodzianka dla redaktora Filipa. Mało tego, nagrane przez innych podcasterów: mnie i Korasa z podcastu Indywidualnego.
Pewnego dnia przyszła do nas paczka. Z Dublina jakiegoś. A w niej różne różności: od płyt z dźwiękami po chipsy o smaku octowym i szczoteczki do zębów. Bardzo miły gest, chipsy się zjadły, szczoteczki też się przydały, postanowiliśmy się odwdzięczyć. Ale co wsadzić do paczki dla Filipa? Coś związanego z Krakowem, w którym się znajdujemy. I coś okołopodcastowego. I tak padł pomysł nagrania słuchowiska. Scenariusz powstał w dwa dni. Nagrywanie – w spartańskich warunkach i bez dubli czy przygotowań – w trzy godziny. Potem okres montażu i… i po otrzymaniu przesyłki Filip zakopał ją na wiele miesięcy pod stertą brudnej bielizny (to tylko moje przypuszczenie). Dopiero teraz opublikował to słuchowisko w ramach odcinka.
To ekstra sprawa taka integracja wewnątrz naszego małego środowiska. W minionych latach mocno można było to odczuć. Miało miejsce parę zlotów, na różne okazje – czy to urodzin czy 50tych odcinków – podcasterzy dostawali prezenty w postaci montaży i słuchowisk przygotowywanych przez innych. Odbyło się też kilka innych okolicznościowych projektów na wiele głosów, z których największym przedsięwzięciem była chyba podcasterska wigilia.
Od ponad roku niestety coraz mniej jest podcastów audioblogowych. A to w nich tkwiła siła interakcji. Nawet Podcastofon przestał być prowadzony przez wielu, za każdym razem innych ludzi. Nie wiem co dalej będzie z tym światkiem. Stara gwardia się wykrusza, a na ich miejsce przychodzą osoby zainteresowane tylko prowadzeniem tematycznych podcastów. Osoby, które często nie słuchają nawet nikogo innego. Mam jednak nadzieję, że społeczność się odrodzi i… No i będzie dobrze się bawić mikrofonami.

      Pobierz audio - Paweł Duraj

No comments yet.

Dodaj komentarz

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.

Niech wią!