Strony

Włoska iluminacja niepojedynczego słowotoku

Ale tytuł mi wyszedł, niech to…
Uzbierało mi się ostatnio sporo zaległości podcastowych (dobrze ponad setka nieodsłuchanych odcinków) więc sorki bardzo ale miałem sporo pracy ostatnio i nie mogłem się się śmiać bo poważny gość jestem.
Muszę to jakoś teraz nadrobić. Wróć, nie muszę. Bardzo chcę. Teraz sporo siedzę w domu i pracuję przy komputerze więc mogę spokojnie słuchać podcastowych szaleństw.

Przy takiej ilości nowych (dla mnie) odcinków bardzo ciężko jest się zdecydować od czego zacząć.
Najprościej byłoby od moich ulubionych pozycji. Jednak górę wzięła ciekawość. Postanowiłem zacząć jednak od nowości podcastowych czyli podcastów, które ukazały się podczas mojej niedawnej nieobecności.

Podkast Słowotok Niepojedynczy

Tak więc dzisiaj odsłuchałem pierwszy odcinek nowego polskiego podcastu czyli Słowotoku niepojedynczego zatytułowany “W duecie o ciekawym świecie”. Autorką podcastu jest Kasia, która postanowiła właśnie zrobić pierwsze kroki w podcasterskim świecie. I bardzo dobrze :)

Jako że duety sprawdzają się w podcastingu całkiem nieźle co udowodnili już dawno Retrobracia a potem nasz porąbany Hukafon i kilka innych parek, o których napiszę innym razem (teraz tylko oczywistości i autoreklama :) ) Kasia postanowiła nagrać pierwszy odcinek z Jackiem z podcastu Iluminaci a teraz już chyba Cześć 1966. Cóż to za nazwa i cóż za szwabska domena jakaś :)

O czym jest ten odcinek ?
Na początku leci lekko przesterowane intro, całkiem fajne, windowsowe z jakże miłym głosem Kasi.
Następne kilka minut to …. autoreklama Jacka. Dziad jeden zabrał Kasiuni kilka pierwszych minut jej pierwszego odcinka ! Jeśli nagrywacie pierwszy raz lepiej róbcie to sami bo wam stare wygi kilka kilkobajtów przywłaszczą bez pytania :)
Kasię wcięło na dobre 10 minut podczas gdy Jacek dawał upust swojemu słowotokowi. Wszak właśnie takie jest jak rozumiem założenie tego podcastu. Po kilku minutach opowieści o pijących kierowcach zacząłem się bać że nie usłyszę autorki przez kolejne 30 min z 40-minutowej całości. Aż tu nagle…. Kasia wraca do gry gdy pojawia się temat greckiego deszczyku !

I teraz już do końca odcinka toczy się bardzo sympatyczna rozmowa na temat Włoch, południowej mentalności, jedzenia i greckich krajobrazów.
Prowadzący poruszają także dość ciekawy temat sposobu poruszania się po greckich, krętych drogach. Kto był w Grecji i poruszał się tam samochodem wie o co chodzi a jak nie to dowie się z tego odcinka :) Osobiście miałem okazję pojeździć po Krecie wypożyczonym autem i wiem jak duży szok możemy przeżyć pierwszego dnia gdy próbujemy ujść z życiem podczas mobilnego urlopu w tym południowym kraj pełnym gwiżdżących i trąbiących ludzi mających w dupie wszelkie przepisy narzucone przez rząd, którego jak sądzą sami nie wybrali.
W mniej więcej 22 minucie wracają do tematu odcinka jaki sobie najwyraźniej zaplanowali czyli do książek.
I znowu następuje zwrot akcji jak w Mulholland Drive Davida Lyncha :)

O czym mówią dalej ? Sprawdźcie sami i odsłuchajcie koniecznie pierwszego odcinka Słowotoku na stronie tego ciepłego i sympatycznego podcastu lub kliknijcie

      tutaj
aby słuchać natychmiast :D

,

One Response to Włoska iluminacja niepojedynczego słowotoku

  1. Radiowy Kogut Domowy 8 lutego 2011 at 20:10 #

    Kachą jest problem… jak się jej przez kilka dni nie posłucha, to jak się Jej słucha to się innych podkastów nie słucha. Ciężkie życie czasem i ciężkie wybory.

Dodaj komentarz

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.

Niech wią!